Aktualności

Strażacki zwiad w cytadeli w Grudziądzu.

 

Opracowanie Janusz Marcinkowski.

-----------------------------------------

Prezydium Zarządu Oddziału Gminnego Związku OSP w Płużnicy od dwóch lat organizuje raz w roku spotkanie seniorów strażackich oraz przedstawicieli OSP gminy Płużnica w formie wyjazdu w „ciekawe miejsca” na terenie naszego regionu. W ubiegłym roku odwiedziliśmy muzeum pożarnictwa w Solcu Kujawskim, natomiast teraz, w dniu 20 października 2018 roku. wybraliśmy się do Grudziądza poznać system fortyfikacji sąsiadującego z nami miasta.

Nasza grupa na parkingu „Księżej Góry”.

My na terenie cytadeli w Grudziądzu.

Od lewej; na pierwszym planie Edward Kruk, Maciej Wiśniewski oprowadzający naszą grupę po cytadeli i Księżej Górze.

 

O cytadeli z różnych źródeł internetowych.

Twierdza Grudziądz – system fortów, głównie z XIX wieku, na terenie Grudziądza i okolicznych miejscowości. Zadaniem twierdzy była osłona Grudziądza i strategicznego mostu na Wiśle w wypadku działań rosyjskich

Twierdza w Grudziądzu jest ciekawym przykładem obiektu militarnego budowanego na przełomie XVIII i XIX wieku, posiadającym cechy kilku systemów architektury fortyfikacyjnej z tamtego okresu. Wybudowana wielkim wysiłkiem finansowym i intelektualnym pruskiego monarchy Fryderyka II i jego inżynierów, w ciągu zaledwie 100 lat w wyniku postępu techniki wojskowej,

 a zwłaszcza wprowadzenia armat o lufach gwintowanych, stała się obiektem przestarzałym i nieprzydatnym do działań wojennych.

W historii Cytadeli, w genezie jej powstania, stoczonych tutaj bojach oraz przebytych kampaniach, jak w soczewce skupiają się losy Polski i Europy. Od tragicznych czasów ustalania nowego porządku po rozbiorach, poprzez burzliwe dzieje okresu napoleońskiego, zręby współczesnej Europy po I wojnie światowej, geopolityczną rzeczywistość pojałtańską czy peerelowską, aż do teraz. W czasie II wojny światowej najpierw Niemcy zorganizowali na jej terenie obóz jeniecki, w którym przebywali żołnierze prawie wszystkich nacji europejskich, by pod koniec wojny, w marcu 1945 roku, być scenerią dla bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy.

Cydadela jest stosunkowo dobrze zachowana. Jest jedną z największych fortyfikacji tego typu w Europie. Dostępna do zwiedzania przez cały rok, po wcześniejszym uzgodnieniu.

Cytadela w Grudziądzu nadal jest obiektem użytkowanym przez wojsko. Istnieje jednak możliwość zwiedzenia twierdzy po uprzednim zgłoszeniu. Obsługą ruchu turystycznego zajmuje się Wojskowe Stowarzyszenie Kulturalno-Edukacyjne „RAWELIN”.

Budowę rozpoczęto 6 czerwca 1776 roku, co upamiętnia kamień na terenie donżonu, a z początkiem sierpnia prace ruszyły w szybkim tempie.

Kamień upamiętniający…

 

Budowniczy von Gontzenbach miał do dyspozycji odpowiednią ilość materiałów budowlanych, a przede wszystkim dobrze wyszkolonych robotników rzemieślników oraz robotników. Do drążenia podziemnych chodników sprowadzono górników. W czerwcu 1776 r. przy budowie twierdzy pracowało (oprócz wozaków) aż 6918 ludzi, w tym 367 murarzy. Budowa miała trwać cztery lata, lecz twierdza nie była gotowa jeszcze w 1782 r. Przyczyn było kilka. W 1780 r. zaczęło brakować cegły. Fundamenty obu czół Bastionu I wzniesiono z kamienia. Rosnące stale zapotrzebowanie na cegły (do budowy twierdzy zużyto ich 11 milionów, wykonano łącznie 608 400 m³ robót murarskich) mogła zaspokoić tylko własna cegielnia. Rozbudowano więc cegielnię, (Kilka cegielni!), która była położona na południe od twierdzy, a do jej obsługi sprowadzono, na ogół z Prus, 180 cegielników. W 1821 r. cegielnia została jeszcze powiększona, zainstalowano też nowe piece, lecz w połowie XIX wieku była już nieczynna. Pojawiły się też trudności natury technicznej przy zakładaniu tarasów i pochylni na skarpie wiślanej – wypływające z góry liczne źródła i strumienie utrudniały prace. Poza tym niektóre budowle trzeba było fundamentować głębiej niż przewidywano. Zgodnie z kosztorysem sporządzonym przez von Gontzenbacha budowa twierdzy miała kosztować około 1.800.000 talarów. Kosztorys ten szybko okazał się nierealny, mimo że zrezygnowano z budowy części projektowanych wcześniej chodników przeciwminowych, służących do niszczenia prac oblężniczych. Z zakładanej długości 56.400 metrów zrealizowano jedynie 1.246 m chodników, założono też miny demolacyjne pod wałami bastionów i rawelinów, które służyły do wysadzania własnych umocnień, gdyby zostały zajęte przez wroga. Budowę twierdzy ukończono w 1789 r., a ostateczny koszt jej budowy wyniósł 3.671.146 talarów. [Trzeba pamiętać, iż w sporej mierze Polacy, nowi poddani od 1772 roku króla Prus zapłacili za to budowanie.]

Widok ogólny na część cytadeli.

Grupowe zdjęcia uczestników, tak „dla Pamięci”.

Nasza grupa; strażaccy seniorzy, strażacy czynni, oraz żołnierze pruskiego regimentu piechoty.

Żołnierze z grupy rekonstrukcyjnej dali nam szczegółowy wykład na temat ubioru ówczesnych żołnierzy wzorowanych na historycznych pruskich mundurach i uzbrojeniu.

Niżej zdjęcie przez domem komendantury cytadeli.

Niektórzy z naszych kolegów mieli szczęście, iż w ramach ćwiczeń rezerwy przebywali na terenie cytadeli. Razem na tą chwilę, na kilka godzin 40 osób wstąpiło do tego wojska, w tym nasze miłe trzy panie z Kotnowa.

Prezentuję kilka obrazów z naszego łazikowania, pod fachowym i ciekawym prowadzeniem naszej grupy po zakamarkach cytadeli; przewodnika p. Macieja Wiśniewskiego.

Na początku było ładnie, przyjemnie i lekko.

Potem zaczęły się schody, przeciskanie się ciemnymi, wąskimi korytarzami, towarzystwem nietoperzy, odczuwalnym towarzystwem duchów przeszłości – ale warto było!

Ciemna sieć, poplątanych korytarzy … od dołu są licowane kamieniem, reszta z cegieł.

 

Spacerowaliśmy wśród umocnień. Na zdjęciu druhowie z Działowa.

 Chodziliśmy w górę i w dół – różnica wynosiła kilkanaście metrów. Trzeba było się postarać …. Na zdjęciu Jerzy Figalski z Józefkowa.

Zwiedzaliśmy różnego typu pomieszczenia twierdzy, między innymi mieszczące niegdyś stanowisko artyleryjskie. Jeśli dobrze zapamiętałem było tu w pewnym okresie 170 armat.

 

Po intensywnym zwiedzaniu cytadeli, zjedzeniu doskonałej grochówki z porządną wkładką pojechaliśmy na „Księżą Górę”.

Nasza grupa w marszu na sam szczyt „Księżej Góry”, która stanowiła jeden z elementów systemu obronnego dawnego Grudziądza.

Po wyczerpującym dniu  zasłużona chwila odpoczynku. Nawiasem mówiąc na terenie cytadeli, na trasie jej zwiedzania nigdzie nie przysiądziesz utrudzony człowieku, ani tam ławki, ani kamienia, gdzie możnaby przycupnąć!

Marek i   Małgorzata Makowscy z Kotnowa.

Pilotował naszą wycieczkę Andrzej Kujaczyński, powoził swoim autokarem Wiesław Kwaitkowski.

Uczestnicy z OSP gminy Płużnica.

 

 

 

 

 

Autor i Panie z Kotnowa na obiedzie.

 

 

 

 

 

Odsłonięcie tablicy ‘Niepodległości’.

 

Opracowanie Janusz Marcinkowski.

---------------------------------------------

W dniu 18 października 2018 roku, w przeddzień setnej rocznicy odzyskania Niepodległości Polski wąbrzescy strażacy wystąpili z inicjatywą upamiętnienia tego doniosłego historycznego faktu poprzez wbudowanie płyty – tablicy naprzeciw strażnicy OSP tuż pod „Dębem Wolności” posadzonym 4 czerwca 2014 roku; kiedy drzewo wolności, rozwinie swoją koronę, będzie trzymać straż nad dzisiaj odsłoniętą tablicą.

 

 Tablicę ufundowali strażacy z wąbrzeskiej Ochotniczej Straży Pożarnej, której to zasługi dla Wolnej i Suwerennej Rzeczyposplitej są dokumentowane od ponad 130 lat.

 

 Tablicę odsłonili; Leszek Kawski burmistrz miasta, Aleksandra Kurek dyrektor biblioteki miejskiej - powiatowej, Janusz Kopczyński prezes zarządu Gminnego - Miejskiego   OSP.

 

Uroczystość zgromadziła miejscowych strażaków, gości, samorządowców, strażacką i harcerską młodzież.

 

Przybyli zaproszeni goście; samorządowcy, strażacy, duchowni…

 

 Uroczystość prowadzili druhowie; Marek Węglerski i Jarosław Herbowski.

 

Przedstawiciele strażackiej władzy, od lewej; Piotr Tomaszewski dyrektor Biura Wojewódzkiego Związku OSP,  Leszek Talarek w-ce prezes zarządu powiatowego OSP, Zbigniew Sosnowski poseł, w-ce prezes zarządu wojewódzkiego OSP, Jarosław Tylmanowski w-ce prezes zarządu powiatowego OSP.

 

Wystąpienie Jarosława Herbowskiego naczelnika OSP w Wąbrzeźnie, prezesa Zarządu Powiatowego OSP.

 

Szanowni Goście, Drodzy Strażacy!

Spotykamy się dzisiaj przed strażnicą Ochotniczej Straży Pożarnej w Wąbrzeźnie z okazji rocznicy odzyskania niepodległości, uroczystości poświęconej ojczyźnie i wolności.

  Wielu z Was zapyta zapewne czemu w tym miejscu i dlaczego strażacy wąbrzescy są głównym organizatorem tej uroczystości – dlatego, że również strażacy mają  ogromny udział w dziele Polski Niepodległej, gdyż przez wiele lat dbali  o zachowanie tożsamości narodu, języka, kultury i wiary podczas codziennej służby, a także konspirowali i walczyli zbrojnie z zaborcami.  Byli wzorem cnót obywatelskich ku pożytkowi kraju i polskiego społeczeństwa. To na ich działalności mieszkańcy naszego miasta i powiatu przez dziesięciolecia budowali poczucie bezpieczeństwa. Działalność wychowawcza, społeczno-polityczna i patriotyczna straży pożarnych zaowocowała w całej pełni w końcowym etapie I wojny światowej . Wielu strażaków przygotowywało się gorączkowo do ostatecznej walki o odzyskanie niepodległości. Zaobserwować się dała bardzo bliska współpraca straży z organizacjami niepodległościowymi i patriotycznymi a zwłaszcza z Polską Organizacja Wojskową.

           Wiele drużyn strażackich oraz poszczególni druhowie, rozbrajali wojska okupantów, placówki żandarmerii i policji a w pierwszych dniach wolności pełnili służbę porządkową w charakterze straży obywatelskich i milicji ludowej.    Wielu strażaków ochotniczo wstąpiło do wojska polskiego  w tym do legionów Józefa Piłsudskiego, ponadto brało udział w powstaniach w plebiscytach- współdziałało w tworzeniu polskich władz administracyjnych i samorządowych.

Szanowni zebrani !

Data 11 listopada 1918 roku to termin doniosły i symboliczny, który został przyjęty z entuzjazmem przez całe społeczeństwo. Decyzja traktatu wersalskiego z roku 1919 o przyznaniu Wąbrzeźna wraz z wyznaczoną częścią terytorium Prus Zachodnich Polsce wywołało dużą radość polskich mieszkańców miasta. W tym też roku krótko przed wkroczeniem wojsk polskich wąbrzeska straż pożarna po przejęciu placówki przez polski zarząd zaczęła swoją odbudowę i rozwój.    Miasto Wąbrzeźno przejmowały jednostki Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Stanisława Pruszyńskiego.

Dnia 20 stycznia 1920 r. wybiła dla miasta wymarzona godzina wolności. Na wąbrzeski rynek wkroczył uroczyście witany I Pułk Ułanów Krechowieckich. Dzień wcześniej opuściły Wąbrzeźno znienawidzone  oddziały „Grenschutzu”; kontrolę nad miastem przejęła Straż Ludowa.

           Od tego dnia rozpoczął się nowy okres niepodległych dziejów Wąbrzeźna, które weszło w skład odrodzonej Polski po 147 latach niewoli.                                     Był to jednak trudny okres odbudowy niepodległości. Rychły wybuch II wojny światowej i mroczny okres komunizmu w znaczący sposób zahamował ten proces. Powrót na nowo do suwerenności i samorządności  rozpoczął się w 1956 roku, a w pełni wróciliśmy do samodzielnego i podmiotowego działania  po roku 1989.                                         Jesteśmy więc spadkobiercami, a niektórzy z nas nawet świadkami długiej i burzliwej historii naszego kraju i wąbrzeskiej straży pożarnej, która istnieje nie przerwanie od 143 lat.

Czujemy się w obowiązku, aby przechować pamiętać o wszystkich najważniejszych wydarzeniach i ludziach z tego okresu. Niech tego przykładem będzie między innymi  napisana dokładna monografia naszej jednostki, czy tworzona aktualnie izba  pamięci wąbrzeskiego pożarnictwa. Kolejny dowód naszej historycznej aktywności  to  tablica z nazwiskami upamiętniająca pomordowanych strażaków w czasie II wojny światowe, wśród których jest Zygmunt Kalkstein wybitny działacz pożarnictwa i ostatni przedwojenny Starosta Wąbrzeski, o czym przypomina umieszczona na starym murze przy naszej jednostce pamiątkowa tablica. 

W 2014 roku wraz z władzami samorządowymi naszego miasta posadziliśmy „Dąb Wolności” dla upamiętnienia pierwszych wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 roku, które umożliwiły zmiany ustrojowe w naszej Ojczyźnie.

Dziś w Państwa obecności odsłonimy tablice upamiętniającą 100 - lecie Niepodległości Polski ufundowanej przez samych strażaków na której uwidoczniony jest między innymi orzeł legionowy Józefa Piłsudskiego.

 My strażacy zapraszamy więc  do wspólnego świętowania tak podniosłej rocznicy oraz codziennego budowania wspólnoty bez  nienawiści i pogardy, w której  będziecie mogli  Państwo liczyć na bezinteresowną i bezwarunkową pomoc nas strażaków – Rycerzy Świętego Floriana – w myśl naszej maksymy: ” Bogu na chwałę, ludziom na pożytek.

                                                                     Dziękuje za uwagę!

 

Uroczystość uświetniły poczty sztandarowe: OSP Wąbrzeźno.

 

 Stanęła harcerska warta honorowa, strażacy z Komendy PSP Wąbrzeźno oraz poczet sztandarowy Powiatowej Komendy Policji.

 

 Poczet flagowy wystawiła OSP Wąbrzeźno.

 

Poświęcenia tablicy dokonali księża; Kazimierz Śmigecki i  ks. Jan Kalinowski.

 

Składanie wiązanek… oddanie hołdu wszystkim tym, którzy Przechowali oraz Walczyli o Polskość naszych ziem, a kiedy zaszła potrzeba Oddali za to życie!

 Delegacja Związków OSP. W tle strażacy z OSP Wąbrzeźno.

 

 Od lewej; Jarosław Herbowski prezes Zarządu Powiatowego ZOSP, Leszek Talarek w-ce prezes Zarządu Powiatowego ZOSP i Zbigniew Sosnowski poseł, członek Zarządu Wojewódzkiego ZOSP.

 

Samorządowcy powiatu wąbrzeskiego; Leszek Kawski, Wojciech Bereza, Władysław Łukasik, Stanisław Szarowski, Jan Maciejewski,  oraz Bożena Szpryniecka, Krzysztof Maćkiewicz, Józef Krawczyk.

 

Delegacja strażaków, policji…

 

St. bryg. Sławomir Herbowski z-ce komendanta wojewódzkiego PSP, insp. Mirosław Joppek komendant powiatowy Policji, st. bryg. Janusz Woźniak komendant powiatowy PSP.

 

Panie reprezentowały stowarzyszenia społeczne.

 

 O doniosłości dzisiejszego upamiętnienia odzyskania Niepodległości naszej Ojczyzny mówił wcześniej Jarosław Herbowski, który przypomniał, iż przyszła ona na Pomorze dwa lata później, dopiero po podpisaniu Traktatu Wersalskiego w 1919 roku. W styczniu 1920 roku do Wąbrzeźna wkroczyły oddziału Ułanów Krechowieckich pod dowództwem gen. Stanisława Pruszyńskiego, ostatecznie przyłączając Pomorze do Polski. W krótkim, bo 20 letnim międzywojniu pokolenie Polaków – Pomorzaków budowały podstawy gospodarcze, nie zapominając o utrwalaniu postaw patriotycznych, które miały znaleźć swe odbicie w walce Rodaków w czasie II wojny światowej.

We wszystkich tych pracach brali udział wąbrzescy strażacy przechowując tradycje wszechstronnego działania; od strażackiej pomocy w akcjach gaśniczo – ratowniczych, w dziedzinie kultury, sportu i innych działań: „pro publiko bono”.

 

W sprawie tej najpiękniejszej rocznicy odzyskania Niepodległości zabrali głos goście uroczystości;

 

 

Zbigniew Sosnowski, Sławomir Herbowski, Krzysztof Maćkiewicz, Leszek Kawski.

 

 

Zaproszenie do miejsko - powiatowej biblioteki.

 Na zakończeniu uroczystości pani dyrektor biblioteki Aleksandra Kurek zaprosiła wszystkich uczestników do pięknego obiektu, niedawno oddanej do pracy biblioteki na okolicznościową, duchową ucztę wspomnieniową o czasach stawania się w Wąbrzeźnie i okolicy Niepodległości.

Były obrazy, zdjęcia, poezja, proza z tamtego, radosnego okresu.

 

Był czas na chwilę refleksji, również na przemyślenie słów, które padały w trakcie uroczystości, iż; „Wolność, Niepodległość” nie jest raz na zawsze dana – trzeba o nią zabiegać, pracować dla jej zachowania!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

REGULAMIN

 

Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego „Zapobiegajmy pożarom”.

 

I.               Cel konkursu: Ogólnopolski Konkurs Plastyczny „Zapobiegajmy pożarom” ma na celu zainteresowanie dzieci, młodzieży i twórców nieprofesjonalnych ochroną przeciwpożarową, tradycją i życiem strażackich środowisk oraz rozwój uzdolnień plastycznych.

II.             Tematyka konkursu: Tematyka konkursu obejmuje udział jednostek straży pożarnych w akcjach ratowniczo-gaśniczych, zwalczaniu klęsk żywiołowych, ekologicznych oraz w szkoleniu, zawodach, działalności prewencyjnej, kulturalnej i historię pożarnictwa.

 

III.          Organizatorzy: Organizatorem konkursu jest Zarząd Główny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej i Zarządy Oddziałów Związku przy współpracy innych instytucji i organizacji.

 

IV.           Uczestnicy: Udział w konkursie mogą brać dzieci, młodzież oraz twórcy amatorzy. Konkurs prowadzony jest w sześciu grupach wiekowych:

 I grupa – przedszkola.

 II grupa – szkoła podstawowa klasy I-III.

 III grupa – szkoła podstawowa klasy IV-VI.

IV grupa – szkoły podstawowe klasy VII-VIII lub gimnazjum kl. II-III.

V grupa – szkoły ponadpodstawowe o ponadgimnazjalne.

VI grupa – dorośli.

 

*Przedmiotem konkursu są prace w dziedzinie malarstwa, rysunku, grafiki, tkactwa, metaloplastyki.

*Każda praca na odwrocie powinna być opatrzona metryczką (załącznik nr 1.)

 

Terminarz konkursu – etapy:

------------------------------------

I.                Eliminacje środowiskowe w szkołach – do 15 listopada.

II.             Eliminacje gminne, miejskie, miejsko-gminne – do 30 listopada.

III.           Eliminacje powiatowe –  do 31 grudnia.

V.              Eliminacje wojewódzkie – do 31 stycznia.

VI.           Eliminacje centralne – do 31 marca.

 

                              Komisja Historyczna

                              Zarządu Powiatowego ZOSP

                                      w Wąbrzeźnie.

 

55 lat sołtysowania Druha Stefana Dumy.

 

Opracowanie Janusz Marcinkowski.

 

Marszałek województwa Piotr Całbecki przyznał Stefanowi Dumie; "Medal..."  na podkreślenie zbliżającej się 55 rocznicy jego sołtysowania we wsi Bielawy.

 

Stefan Duma rozpoczął swoją sołecką służbę w 1964 roku. Przyszło mu, razem z członkami Rady Sołeckiej zarządzać wiejskimi sprawami w ciekawych, aczkolwiek trudnych czasach wielkich zmian ekonomicznych i kulturowych na polskiej wsi. Wieś Bielawy od wielu lat tworzy atmosferę przyjaznej współpracy rady sołeckiej, sołtysa i organizacji społecznych. We wsi działa Ochotnicza Straż Pożarna w której druh Stefan pełnił między innymi funkcję prezesa jego zarządu. Przypomnieć należy, iż pełnił trudną funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Gminnej Spółdzielni „SCh”, która stale w PRL borykała się z kłopotami zaopatrzeniowymi mieszkańców wsi. Pracował też w Kółkach Rolniczych, oraz w samorządzie gromadzkim i gminnym, reprezentując macierzystą wieś.

W wyjeździe po odbiór „Medalu …” do Torunia  towarzyszyli mu mieszkańcy wsi, oraz grupa sołtysów, samorządowców gminy Płużnica z wójtem Marcinem Skonieczką na czele.

Po powrocie grupa mieszkańców zorganizowała spotkanie z „jedynym wyróżnionym” Sołtysem z całego województwa, wspomnianym wcześniej „Medalem …”.

Do Gratulacji przyłącza się również Zarząd Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Płużnicy.

 

Powitanie Stefana po powrocie z Torunia.

 Od lewej; Kazimierz Goral (Sekretarz OSP), Stefan Duma i Stanisław Wyżykowski (Prezes OSP).

 

Wieś przygotowała stosowne podziękowanie …

 

 Wiele ciepłych słów należy się pani Stefani – żonie sołtysa Jubilata, która przez te wszystkie lata służyła mieszkańcom pomocą w pełnieniu tej funkcji przez męża – Pani Stefanio – Wielkie Podziękowania!

 

Na zdjęciu; pani Stefania, miedzy córkami; Jolą i Katarzyną.

 

 Panie z Bielaw przygotowały kolację; była więc okazja do wspomnień, do rozmów o czasie, w którym zmieniła się wieś, ale przede wszystkim zmieniło się nasze życie.

 

  Zbiorowe zdjęcie, zrobiliśmy -  tak dla Pamięci w Podziękowaniu za publiczną pracę Stefana!

 

Niżej, na pierwszym planie pp. Stefania i Stefan Dumowie. Wiele lat, wiele ludzkich spraw, ale jeszcze sporo do zrobienia…!

 Gratulacje i Podziękowania druhowi Stefanowi Dumie i p. Stefanii składa Zarząd Oddziału Powiatowego Związku OSP w Wąbrzeźnie.

 

*PS. W sprawie zdjęć z uroczystości proszę o kontakt na tel. 604 209 351.

 

 

 

 

 

Złom dla płużnickich strażaków.

 Opracowanie Janusz Marcinkowski.

 

Aż trzech pojazdów potrzebowali dzisiaj; 6 października 2018 roku płużniccy strażacy do zwożenia złomu ofiarowanego na rzecz miejscowego OSP przez mieszkańców naszej wsi.

 

 Akcję zbierania złomu zainicjowano na zebraniu OSP gdyż potrzeby straży pożarnej są spore. Solidne wyposażenie służy utrzymaniu sprawności bojowej naszej Jednostki Operacyjno Technicznej, w której działa szesnastu strażaków gotowych nieść wszechstronną pomoc. W moim sprawozdaniu nie da się wiele pisać o sensie dzisiejszej akcji – jest to oczywiste. Wypada jednak napisać, iż ofiarność mieszkańców wyszła poza zwykłe ramy, gdyż zebrano cztery pełne, ciągnikowe przyczepy żelaznego złomu, oraz jedną mniejszą samochodową - metali kolorowych.

 

Na zdjęciu Karol Klimek i p. Bożena Kac - jedna z ofiarodawczyń.

 

 Po załadowaniu… przodem biegnie naczelnik OSP Płużnica Grzegorz Mucha, za kierownicą własnego ciągnika Adam Szczepanik.

 

Na dodatek strażakom dopisywała piękna pogoda i dobry humor.

 

Od lewej; Artur Pitan, Grzegorz Mucha, Adam Szczepanik, Karol Klimek i Lech Jazownik. (W tej pracy pomagali również; Szymon Dudzik i Karol Kaźmierczak).

 

Trafiały się również takie fanty, kiedy dźwigać miała co cała sekcja strażacka.

 

 

Od lewej; Marek Liszaj, Grzegorz Mucha, Jarosław Kubasik (prezes OSP), Adam Szczepanik, Artur Pitan oraz zadowolony z pozbycia się zbędnego grzejnika Andrzej  Waszkowski.

 

Nie wdając się w szczegóły pracy tutejszej OSP płużniccy strażacy, oprócz bieżących zadań; przygotowują się do przyjęcia nowego ciężkiego samochodu pożarniczego w tym roku, na który z utęsknieniem czekali wiele lat.

-----------------

Za pośrednictwem naszej strony nasi strażacy – Zarząd OSP Płużnica pragnie podziękować mieszkańcom naszej pięknej miejscowości za ten dzisiejszy dar. Trudno jest wymienić wszystkich ofiarodawców – jednakże niezależnie od wielkości podarunku, każdy z nich waży tyle samo! Strażacy zużyją pozyskane pieniądze na doposażenie remizy.