Posiedzenie Zarządu OSP Ludowice.

Opr. Janusz Marcinkowski.

-----------------------------------------------------

Przed posiedzeniem spotkałem się w Zygmuntem Baranem i Czesławem Sudzińskim w świetlicy wiejskiej w Ludowicach dla weryfikacji materiału do kroniki powiatu z lat 2011-2016. Po kronikarskiej robocie koło 16,00 zaczęli schodzić się członkowie Zarządu OSP Ludowice na zwołane wcześniej posiedzenie. Zwołał je prezes zarządu Zygmunt Baran, który chciał się spotkać ze swymi Druhami po wielu tygodniowym pobycie w szpitalach mocując się trapiącą go chorobą. Nawiasem mówiąc za jakiś czas Zygmunt znowu wybiera się na dalsze leczenie… za jego zdrowie będziemy trzymać kciuki!

 

Od lewej; Ryszard Wyłupek naczelnik, Zygmunt Baran  prezes, Grzegorz Makowski przewodniczący komisji rewizyjnej, Michał Bielicki członke zarządu i Zbigniew Jaworskie gospodarz remizy OSP.

 

Posiedzenie Zarządu OSP Ludowice.

Posiedzenie odbywano w świetlicy wiejskiej wyposażonej we wszystko co potrzeba; salę posiedzeń, szatnię, sanitariaty. Było trochę zimnawo, ale nie jest to przeszkoda, aby pobyć z sobą, tym bardziej, że kawę parzył własnoręcznie sam Prezes. Korzystanie przez strażaków z pomieszczeń świetlicy umożliwia pani Danuta Szcząchor sołtyska wsi mieszkająca niedaleko świetlicy, która w razie potrzeby wspomaga ich działania.

Z rozmowy z naczelnikiem Ryszardem Wyłupkiem i prezesem Zygmuntem Baranem wynika parę kwestii, które będą omawiane na dzisiejszym posiedzeniu.

Po pierwsze; wydatki strażackie OSP Ludowice będą ograniczone do niezbędnych zakupów wspomagających funkcjonowanie jednostki, czyli na bieżące wydatki; paliwo i ubezpieczenie samochodu, opłacenie szkoleń. Np. naczelnik Wyłupek wytypował na podstawowy kurs strażacki czterech strażaków i dwóch na kurs dla naczelników OSP. Owo ograniczenie wydatków wynika z przeprowadzonych w b.roku prac inwestycyjnych przy świetlicy i remizie polegających na utwardzeniu placu-zajazdu.

Drugi i właściwie głównym problemem dla strażaków z Ludowic jest wyposażenie 15 członków JOTu w niezbędne ochronne ubiory -‘nomexy’. Jest to bowiem warunek ich uczestnictwa w akcjach bojowych. W przeciwnym razie strażakom do akcji ratowniczo-gaśniczych wyjeżdżać nie będzie wolno!

Rozmawialiśmy chwilę, między innymi z Michałem Bielickim o przygotowywanych wydarzeniach strażackich z końcowych miesiącach 2016 roku. Strażacy są zainteresowani udziałem w powiatowych zawodach pływackich w listopadzie br., które zapewne się odbędą, choć jeszcze nie wiadomo skąd wziąć trochę pieniędzy na ich organizację. [Starosta Wąbrzeski jest tak ‘szczodry’, iż na rozległą i różnorodną całoroczną działalność powiatowych strażaków; zawody pożarnicze, turnieje sportowe, szkolenia… daje rocznie, bodajże ‘aż 2000 zł’]. Strażacy na posiedzeniu dzisiejszym wytypowali również delegatów na coroczny gminny opłatek podsumowujący pracę w OSP.

Była też mowa o zwykłych strażackich sprawach, takich, które trzeba wykonywać na co dzień, aby wypełniać swoje publiczne posłannictwo.